Niesamowity materiał made in Poland

Karol Kopańko

Elastyczne, przezroczyste i lekkie perowskity mogą zrewolucjonizować naszą uzależnioną od energii codzienność

Samowystarczalne energetycznie domy to wizja Olgi Malinkiewicz, polskiej badaczki, która pracuje nad komercyjnym wykorzystaniem perowskitów. Te specyficzne materiały, występujące w wielu odmianach, po raz pierwszy zostały sklasyfikowane przez Niemca Gustava Rose, badacza skał Uralu, który zakwalifikował do nich tytanian wapnia, ze względu na specyficzną strukturę atomów. To właśnie budowa, a nie skład materiału determinuje jego właściwości. Perowskity można wytwarzać w laboratoriach, ale część z nich występuje także w stanie naturalnym.

Najcenniejsze są hybrydowe, gwarantujące unikalne właściwości. Do tej pory produkowano je według metody oksfordzkiej, wymagającej użycia niesłychanie wysokich temperatur dochodzących nawet do 500 st. C. Prawdziwą rewolucję zapowiada Olga Malinkiewicz. Jej metoda umożliwi wytwarzanie perowskitów w temperaturze niewiele wyższej niż pokojowa, bo w 30 st. C.

— Wierzę w tę technologię — jestem przekonana o jej przyszłym wielkim sukcesie. Komercjalizacja nowych sposobów produkcji perowskitów pozytywnie zmieni świat — mówi badaczka. Perowskity niezwykle wydajnie pochłaniają światło, lepiej niż jakikolwiek materiał wykorzystywany dotychczas w ogniwach słonecznych.

— Perowskitów nie można wprost przyrównywać do ogniw krzemowych. To mniej więcej tak, jakby samochody napędzane prądem przyrównać do pierwszych automobili napędzanych silnikiem parowym. I jedne, i drugie mają cztery koła, kierownicę, ale różni je efektywność, łatwość obsługi i gracja — tłumaczy Olga Malinkiewicz. Dotychczas panele słoneczne kojarzyły się przede wszystkim z topornymi konstrukcjami montowanymi na dachach lub dużych niezamieszkanych obszarach, np. pustyniach. Dzięki wynalazkowi Polki prąd będzie mogło wytwarzać praktycznie wszystko:

— Perowskitowe ogniwo fotowoltaiczne nie będzie klasycznym panelem. Prąd może produkować np. najzwyklejsza koszula z wstawkami z elastycznego perowskitu — mówi badaczka. Jeśli elektryczny T-shirt nie wystarczy, smartfon sam wyprodukuje dla siebie energię — wystarczą ogniwa w obudowie.

Polka, pracująca dotychczas na Uniwersytecie w Walencji, zdecydowała się na współpracę z laboratoriami Wrocławskiego Centrum Badań EIT+.

- Oprócz świetnie wyposażonych laboratoriów EIT+ ma bardzo dynamiczny zespół z wybitnym naukowcem, dr. Filipem Grankiem na czele. Jestem przekonana, że stworzymy wspaniały tandem, który szybciej skomercjalizuje perowskity — mówi Olga Malinkiewicz.

Ma w tym pomóc firma badaczki, Saule Technologies, która ulepsza technologię i przygotowuje wnioski patentowe. Są one konieczne, gdyż patent na wytwarzanie perowskitów posiada Uniwersytet w Walencji, Olga Malinkiewicz ma w nim jedynie udział własnościowy jako współautorka. Dlatego polska firma pracuje teraz nad uproszczeniem metody produkcji przemysłowej (np. wyeliminowaniem konieczności wytwarzania próżni), którą mogłaby samodzielnie opatentować.

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Top News

Dają zarobić dizajnerom
⌚ 2016-07-25 18:07



60 mln zł na inwestycje w firmach
⌚ 2016-07-25 14:45



Emp@tia — wpadka informatyzacji
⌚ 2016-07-25 11:35



więcej

Kalendarium

☑ 2016-08-21
Bankowe programowanie

☑ 2016-12-05
Kodowanie w Europie

więcej



Kontakt

Anna Bełcik, redaktor prowadząca

mail: a.belcik@pb.pl
tel: (22) 333 98 51